poniedziałek, 6 stycznia 2014

"Złodziej pioruna" R. Riordan

Percy nigdy nie był zwyczajnym chłopcem. Z każdej szkoły go wyrzucali, miał problemy z nauką (również dysleksję) i często sprawiał sobie wrogów. Nasz bohater zdołał się już pogodzić z faktem, iż przyciąga kłopoty, gdy niespodziewanie jego nauczycielka matematyki okazuje się potworem. Ale to nie koniec zaskakujących wydarzeń. Po walce z Minotaurem trafia do obozu herosów, gdzie dowiaduje się swojego pochodzenia i zostaje „oskarżony” o kradzież pioruna piorunów – atrybutu władzy najważniejszego z bogów – Zeusa.

Wiele osób porównuje książkę Ricka Riordana do książki (czy właściwie całej serii) J.K. Rowling. Mowa tu oczywiście o Harry`m Potterze. Czy słusznie?
Percy ma dwanaście lat, gdy dowiaduje się, kim jest. Harry jedenaście. Oboje posiadają pewne zdolności, mają dwojga przyjaciół. Na swojej drodze spotykają przeszkody, których nikt wcześniej nie pokonał.
I tu podobieństwa w sumie się zamykają, bowiem pani Rowling stworzyła świat magii po swojemu. Wykreowała nowe potwory, pozbyła się niemal całkowicie tych starych (zombie, wampiry).
Rick Riordan z kolei zasięgnął po coś, co istnieje od wieków. Mity. Unowocześnił opowieści dotyczące greckich bogów. I zrobił to w sposób niezwykle ciekawy.
Moim zdaniem porównywanie obu serii to lekka przesada. Wiele dzieł ma wątki, które się ze sobą pokrywają, a nikt nie oskarża autorów o „podrabianie”. Ja traktuję książki odrębnie, a czytam z przyjemnością.

Jest to niewątpliwie książka dla młodzieży, przy okazji nieco przypomina (czy też uczy) mitologii. Bawi, intryguje, uprzyjemnia czas. Nie doszukiwałam się w niej żadnych błędów, żadnej wielkości literackiej. Chciałam miło spędzić czas i tak też się stało. Cóż. Mogę tylko podziękować autorowi za tak ciekawą lekturę.


Swoją drogą film też jest całkiem niezły, choć kilka wątków zostaje zmienionych. Oglądaliście? Myślę, że warto.

3 komentarze:

  1. Całą serię przeczytałam przez Święta i muszę powiedzieć, że warto, chociaż momentami przewidywalne i infantylne. Polubiłam bohaterów, a 4 część ma świetną intrygę. Film też niezły, ale to jednak nie to samo co książka, zwłaszcza w ekranizacji drugiej części baaaardzo popłynęli. A moje serce skutecznie zawojował Luke;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam ani nie oglądałam. Brzmi całkiem ciekawie więc może kiedyś się skuszę

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...