poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Wyspa z mgły i kamienia" M. Kawka

Jak zareagowalibyście na wieść, że Wasza babcia zamierza wyjechać do Grecji? Na pewno byłoby to niemałe zaskoczenie. Tym bardziej, jeśli ów wyjazd to nie byłyby wakacje, a osiedlenie się w nieznanym miejscu. 

Z taką dziwną wiadomością pozostawia swoje córki Julia. Bohaterka ma ponad pięćdziesiąt lat, wspaniałe wnuki, stałą posadę anestezjologa, jednak nie jest szczęśliwa. Niedawno porzucił ją mężczyzna. Posiadając pieniądze ze spadku, postanowiła choć raz pomyśleć jedynie o sobie, zatroszczyć się tylko o siebie. 

Przyznam, że choć bardzo się starałam, nie mogłam polubić głównej bohaterki. Próbowałam zrozumieć tę kobietę, sama wyjechałabym teraz do Grecji, jednak nie potrafiłam do końca przyswoić tego, że osoba, która przez wiele lat troszczy się o innych, nagle niemal bez skrupułów, egoistycznie wyjeżdża. Spodziewałabym się mimo wszystko wyrzutów sumienia (Julia skrzętnie je zagłusza), choćby typowego dla każdej matki czy babci zachowania. Zdaje się, że wyjeżdżając, jakby zrezygnowała z rodziny. Irytowała mnie ciekawość Julii,
dosłownie wszystko musiała wiedzieć. Im dłużej widziałam, jak "drąży" pewne kwestie, tym bardziej moja niechęć do głównej bohaterki rosła. 

Pozostałe postacie są dość mizernie narysowane. Goran, Martin - mogłyby być ciekawymi osobami, a jednak gdzieś mi umknęli. Jakby każdy miał tylko jedną cechę charakteru. Giorgos czy Kenan też mogli być mężczyznami, którzy podnieśliby poziom powieści, a jednak znów czegoś mi zabrakło. Nieco ich polubiłam, jednak nie mogę darzyć ich taką sympatią, jakbym chciała. Za mało o nich wiem. Nie wspominam już o Lotcie czy Emmie, które właściwie są jak statyści na planie filmowym.

Książka została napisana w lekkim stylu i czyta się ją dość szybko. Może stanowić dobrą pozycję na działkę, plażę czy wypad do parku. Tak, to tradycyjne letnie czytadło. 

Obawiałam się tej książki, intuicyjnie czułam, może mi się nie spodobać. Kolejny raz nie zawiodły mnie moje przeczucia. Historia, pomysł autorki na fabułę jest ciekawy. Można było stworzyć wielowątkową powieść, która zawisłaby na listach bestsellerów. Moim zdaniem jednak "Wyspa z mgły i kamienia" zniknie gdzieś w gąszczu nijakich powieści. Szkoda, bo problem, którym chciała zająć się autorka, jest godny uwagi. 

4 komentarze:

  1. To chyba pierwsza negatywna recenzja książki jaką spotkałam. Ale chociaż "Wyspy..." nie czytałam to wydaje mi się że główna bohaterka postąpiła dobrze :-) Niech chociaż raz zatroszczy się o swoje szczęście, a nie o innych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A toś mnie zdziwiła. Do tej pory same pozytywy o tym słyszałam. Chyba jednak sobie odpuszczę, bo nie ma nic gorszego niż płytcy bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No zaskoczyłaś mnie! Czytałam same pozytywne recenzje, jedne bardziej drugie mniej, lecz nikt specjalnie się nie skarżył. Pozostaje mi jedynie książkę przeczytać i przekonać się na własnej skórze jak to z nią jest ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tej lektury, teraz się waham. Różne opinie czytałam i póki co wiem, że na pewno powstrzymam się z zakupem.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...